JESTEŚ NA TYM BLOGU .? TO WSPANIALE .! :)
PRZECZYTAJ, SKOMENTUJ ♥ :)

- Ola ♥

sobota, 21 kwietnia 2012

Rozdział 5 ♥

* OCZAMI EWELINY *
Łzy napływały mi do oczu, modliłam się, by nie było to nic związane z Louisem .
- Więc co się stało .?! - wykrzyczałam ze łzami w oczach .
Zapadła cisza . Niall popatrzał się porozumiewawczo na Natalie .
- Louis opuścił granice, gdy fotoreporterzy gonili go ten powiedział, że jego życie straciło cały sens, jego życie poprostu legło w gruzach . Najbardziej zabolało to, że do kamery powiedział, że rzuca One Direction . Poczułam, że wszystko spieprzyłam . Po co przeprowadzałam się do Londynu ? Gdyby nie ja One Direction byłoby w komplecie . Nie miałam ochoty więcej się nad sobą rozczulać . Weszłam na twittera . Odwiedziłam szybko profil Louisa . Wiele fanek pisało do niego z zapytaniem : Gdzie teraz się udasz ? On każdej odpowiadał tak samo : Ide w miejsce, w którym wszystko się zaczęło . Miejsce, w którym mogę czuć się bezpiecznym i wolnym człowiekiem . Pokazałam tego twitta Harremu . Chodził po pokoju i rozmyślał, o jakie miejsce może chodzić Harremu . Po 30 minutach namysłu wykrzyczał : WIEM ! Chodzi o jego dom, w którym mieszkał przed castingami do X-Factora . On go jeszcze przecież nie sprzedał Stałem w dzwiach jak wryty . Patrzałem na Louisa i nie wierzyłem własnym oczom . Podeszłem do niego .
-CO TO KURWA JEST - wykrzyczałem po czym spojrzałem się na Tomlinsona .
-Hary, to nie tak jak myślisz powiedział Louis po czym szybko zamknął swojego laptopa .
To co ujrzałem, zwaliło mnie z nóg . Louis oglądał jakieś pornosy z udziałem mężczyzn .
-Ty, ty .. Jesteś pedałem .? - powiedziałem, po czym prychnąłem .

-Tak kurwa, jestem pedałem . powiedział Tomlinson .
-Jak mogłeś to ukrywać przez dwa lata .? - powiedziałem, po czym usiadłem na łóżku i schowałem ręce w twarz . Nie wiedziałem co mam o tym wszystkim sądzić . Zawsze ja i Louis byliśmy brani za Larrego Stylinsona . Było to żartobliwe . Przecież byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, a teraz, po dwóch latach wspaniałej przyjaźni całkiem przypadkiem dowiaduje się, że Tommo jest gejem .? Nie mogę w to uwierzyć .

- Harry, popatrz na mnie . Proszę .. Ja, ja .. Cię kocham . Jesteś miłością mojego życia . Nie mogłem patrzeć na to, że ty z Eweliną się kochacie, że ty gustujesz w dziewczynach, a nie tak jak ja w facetach . - powiedział Lou po czym łzy zaczęły cieknąć po jego policzku .
- Lou, zawsze byłeś i będziesz moim najlepszym przyjacielem, ale nie licz na nic więcej . Stawiam Ci warunek . Powiedz chłopakom z zespołu . Nie możesz im kłamać . Przproś Eweline bo ona przez Ciebie nie może usiedzieć spokojnie . Cały czas ją dręczy to, co mogła Ci zrobić, że się na nią obraziłeś .
-Oczywiście, dzięki . Jesteś prawdziwym przyjacielem . - powiedziałem po czym podałem Harremu rękę .
Zeszliśmy na dół . Ewelina od razu poderwała się z miejsca i do nas podeszła .

- Przepraszam, chcę żebyś coś wiedziała . Jestem pedałem . - powiedział Louis po czym wbił wzrok w podłogę .
- Nie rozumiem, czemu się z tym ukrywałeś . Najważniejsze, że nie kochasz mojego Harrego . - powiedziała Ewelina po czym żartobliwię się zaśmiała .
- No właśnie .. Jestem zakochany w Hazzie . - powiedział Tommo . Jego oczy się zaszkliły .

- Japierdole, może jeszcze powiesz, że mam wypierdalać i nie chcesz mnie w waszym życiu bo twój sekret się wydał . - wykrzyczałam po czym pobiegłam na górę .

* OCZAMI EWELINY *

Gdy biegłam po schodach usłyszałam tylko krzyki ,, ZACZEKAJ, ZACZEKAJ " nawet przez myśl mi nie przeszło, że Louis może być gejem . Przecież chodził z Eleanor . Na zdjęciach było widać uczucie łączące ich . Najwidoczniej, Eleanor była tylko przykrywką, żeby się nie wydało, że Louis jest gejem . Nie chciałam mieszkać z nim w jednym domu . Nie dlatego, że jest gejem, bo jestem osobą tolerancyjną i mam szacunek do takich osób, ale dlatego, że Louis kocha mojego chłopaka . Chciałam się pakować, ale Harry zaczął dobijać mi się do drzwi . Po pięciu minutach wysłuchiwania wrzasków Hazzy wpuściłam go do pokoju . Ten wszedł i mnie przytulił . Chciałam go odepchnąć, ale doszło do mnie, że przecież Hazza nie jest winny temu, że Lou jest gejem .
- Kotku, Louis obiecał, że przeżuci się na kogoś innego i nie będzie próbował zepsuć naszego związku . - wyszeptał mi do ucha Harry, po czym objął mnie w tali .
- Mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi . - powiedziałam, po czym zaczęłam się śmiać .
Harry zaproponował nam na wieczór romantyczną kolację w restauracji, twierdził, że ma dla mnie jakąś niespodziankę . Do spotkania zostały dwie godziny, dlatego pójdę wziąść kąpiel .

* W TYM SAMYM CZASIE - OCZAMI NATALII *

Byłam z Niallem w kinie . Nie nadążałam nad napisami, a gdy już coś udało mi się przeczytać, to nic z tego nie rozumiałam . Dla Nialla film był nudny, dlatego stwierdziliśmy, że zaczniemy rzucać w ludzi popcornem . Zabawa była udana . Po godzinie sens się skończył i wyszliśmy z sali kinowej . Poszliśmy na miasto coś zjeść . Dużo rozmawialiśmy o życiu i o naszych eks . Niestety, moja znajomość języka angielskiego jest uboga, dlatego czasem z Niallem wykonywaliśmy różne dziwne gestym, by wyrazić o co nam chodzi . Każda minuta z Niallem sprawiała, że w moim brzuchu motylki coraz szybciej się namnażały .

* OCZAMI EWELINY *

Po godzinie moczenia swojego ciała w wannie wyszłam z niej, wytarłam się, wysuszyłam włosy, zrobiłam make up i poszłam do garderoby po ubrania . Zdecydowałam się na krótką, czarną sukienke, czarne szpilki i torebke . Usiadłam na łóżku i czekałam na Harrego . Po dwóch minutach zjawił się w moim pokoju z bukietem róż . Wstałam z łóżka i odebrałam bukiet . Podziękowałam i udałam się z Harrym do samochodu . Czułam się przy nim naprawdę niska, nawet w szpilkach . Harry otworzył mi drzwi od samochodu, po czym wsiadliśmy i pojechaliśmy do restauracji . Po 20 minutach drogi byliśmy już na miejscu . Wyszliśmy z samochodu . Harry złapał mnie za ręke po czym weszliśmy do restauracji . Usiadłam przy stoliku, po czym Harry poszedł zamówić nam coś do jedzenia . Przyznam, byłam bardzo głodna, ale nie chciałam obżerać się przy Harrym . Po 30 miutach kelner przyniósł nam jedzienie po czym je spożyliśmy i chwilę rozmawialiśmy . Nie chcieliśmy siedzieć dłużej w restauracji . Harry zapronował, żebyśmy pojechali nad rzekę . Zgodziłam się po czym pojechaliśmy . Po 10 minutach drogi byliśmy na miejscu . Złapaliśmy się za ręce po czym poszliśmy na most który wiódł przez rzekę . Oparłam się na poręczy tak, że dotykałam jej plecami . Harry wykorzystał to, bo przytulił mnie i pocałował .
- Czy może być coś piękniejszego niż taka romantyczna sceneria? - powiedziałam po czym popatrzyłam się na Harrego .
- Kochanie .. Chiciałem to zrobić w restauracji, ale za duży tłum ludzi nas obserwował .
Harry wyciągnał małe pudełeczko z kieszeni w jego garniturze . Uklęknął i powiedział :
- Mojaś ty, najpiękniejsza, najcudowniejsza Ewelino, czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną .? - powiedział Harry po czym popatrzał się na mnie z uśmiechem .

- Nie . - powiedziałam, po czym odwróciłam się i odeszłam .
- Ale, ale .. - powiedział Harry po czym łzy spływały mu po policzku . Zaczął za mną biec .
- Zatrzymałam się i odwróciłam w jego stronę . Na cały głos wykrzyczałam : Jasne, że za Ciebie wyjdę mój ty głuptasie - powiedziałaś i zaczęłaś namiętnie całować się z Hazzą .
Czułam się jak księżniczka z bajki, która właśnie znalazła swojego księcia . Zrobiło się zimno, dlatego pojechaliśmy do domu . Wszyscy już spali, dlatego cicho, na paluszkach udaliśmy się do pokoju . Weszłam pierwsza . Ściągnełam buty i usiadłam na łóżku . Po mnie wszedł Harry . Zamknął drzwi i uśmiechnął się do mnie złowieszczo . Wiedziałam, co miał na myśli . Oczywiście akcja się toczyła dalej . Było wspaniale . Następnego dnia obudziam się z bólem głowy . Nie chiał przejść, dlatego wziełam tabletkę, którą podał mi Harry . Zeszliśmy na dół . Od rana panowały kłótnie . Co nowego u moim przyjaciół .? Liam się wyprowadza, a Zayn już to zrobił . Niall jest z Natalią . Ta wieść mnie najbardziej ucieszyła . A u Louisa? Po staremu . Oznajmiłam z Harrą, że jesteśmy zaręczeni . Natalia i Niall skakali z radości . Louis rzucił tylko gratuluje, po czym powiedział, że umówił się z kumplami . Natalia i Niall zjedli z nami śniadanie po czym wyszlii z domu . W domu zostałam tylko ja i Harry . Usiedliśmy przy telewizorze . Oglądaliśmy jakąś gale . Nagle zaczęło mi się robić niedobrze . Pobiegłam do łazienki i wymiotowałam . Harry pobiegł za mną . Był bardzo przejęty moim stanem zdrowia . Zaproponował wizyte u lekarza . Nie zgodziłam się .
Popatrzyłam na wiszący przy prysznicu kalendarz .
- Harry! Który dzisiaj jest? - wykrzyczałam .
- Dzisiaj jest 22.10 kochanie - powiedział ze spokojem .

- To niemożliwe ! Jak mogło do tego dojść - powiedziałam po czym rozpłakałam się .
- Kochanie, czy ty .. Jest takie prawdopodobieństwo.? Przecież brałaś pigułki - powiedział Harry, po czym mnie objął . - pojedźmy do ginekologa to sprawdzić . Powiedział Harry . Tak też zrobiliśmy . Nim się obejrzałam byłam już na fotelu ginekologa . Chciałam, by Harry nie wchodził ze mną . Wyszłam z gabinetu cała rozpłakana .
- Harry, będziemy mieli dziecko ! Powiedziałam, po czym mocno przytuliłam Hazze .
- To wspaniale! Jak będzie dziewczynka nazwiemy ją Darcy, a jak chłopiec to Mark - powiedział Harry .
- Mówisz tak dlatego, żebym nie wpadła w paranoje ! - wykrzyczałam .

- Nie ! Mylisz się ! Kocham Cię, kocham to dziecko które jest w twoim brzuchu . Cieszę się, że zostane ojcem - powiedział Harry, po czym mocno mnie przytulił .
Po tych słowach wszyskie moje obawy dotyczące ciąży zniknęły . Wręcz cieszyłam się, że pod sercem nosze małego Hazze albo małą . Jeszcze nie wiadomo . Wróciliśmy do domu . W domu czekał na nas Louis . Zawiadomiliśmy go o ciąży . Ten powiedział tylko :
- Gratki kurwa - powieedział po czym wybiegł z domu .
Nie chcieliśmy go gonić, bo stwierdziliśmy, że to nie ma sensu . Czekaliśmy na Nialla i Natalie . Po dwóch godzinach wparowali do nas do salonu z łzami w oczach . Nie szykowało się na nic dobrego ..(...)

 Naszą rezydencję, a prawdopodobne miejsce przebywania Louisa dzieliła odległość 112 kilometrów . Była to dosyć duża odległośc, ale Louis przecież jest jak rodzina . Do tego jest w naprawdę ciężkim stanie psychicznym .. Nie wiadomo, co przyjdzie mu do głowy . Chciałam jechać z Harrym, ale on powiedział, że pojedzie sam ..

* OCZAMI HARREGO *

Louis jest szalonym człowiekiem, więc nigdy nie wiadomo co głupiego przyjdzie mu do głowy . Potrafiłby zabić się z jakiegoś głupiego powodu . Wsiadłem w samochód i jechałem . Włączyłem radio, ale szybko je wyłączyłem, bo cały czas rozmawiali o Louisie . Denerwowało mnie to . Tabloidy za wszelką cenę chcą zniszczyć celebrytów . Wiele gwiazd przez nie popełnia samobójstwa, wchodzi w nałogi . To jest naprawcę straszne, co robią z człowiekiem . Po 5 godzinach jazdy byłem już na miejscu . Wiele się tutaj nie zmieniło, z wyjątkiem tynku który najwyraźniej zbladł . Weszłem do środka, drzwi byłe otwarte . LOUIS! - krzyknąłem po czym czekałem na odpowiedź, niestety, nie uzyskałem jej . Weszłem na górę . Słyszałem ciche pojękiwanie . Otworzyłem drzwi od pokoju, z którego dochodziły dziwne jęki . Zobaczyłem leżącego na podłodze Louisa . Cały pokój przepełniony był zapachem alkoholu i papierosów . Zmierzyłem Louisa wzrokiem po czym ten powiedział do mnie :
- Taabletki, daj mi tabletki ! - wyjąkał.

- Zadnych tabletek ! Nie chce, by Cię zabrakło powiedziałem, po czym łzy zaczęły napływać mi do oczu .
- Moje życie i tak nie ma sensu, lepiej będzie gdy je zakończe . - powiedział Tomo, po czym wyciągnał strzykawkę z jakąś substancją . Próbował wstrzyknąć ją sobie w żyłe, lecz mu się nie udało, bo szybko ją przechwyciłem . Martwiłem się bardzo stanem Louisa . Postanowiłem zadzwonić na pogotowie . Służby przyjechały po 5 minutach i zabrali Louisa do karetki . Pojechałem z nim . Wzieli Louisa na sale . Czekałem na jakąkolwiel wiadomość od lekarzy . Po godzinie przyszedł lekarz .
- Jego stan jest stabilny - powiedział . - Zrobiliśmy mu płukanie rzołądka . Zażył dużą dawkę narkotyków, po czym popił to alkoholem . Gdyby nie Pan, chłopak by już nie żył - powiedział lekarz po czym wskazał palcem na sale numer 192 . Wszedłem . Na łóżku lerzał Louis . Był cały blady i słaby . Popatrzał się na mnie i uśmiechnął .
- Dziękuje - wyszeptał . - Gdyby nie ty już bym smarzył się w piekle - dodał.
- Następnym razem włoże ci chipa w tyłek bym miał Cię na oku . - powiedziałem po czym się zaśmiałem .
Rozmawialiśmy krótko, bo Louis był wycieńczony .
Wyszłem z sali i zadzwoniłem do Eweliny . Zawiadomiłem ją o całej sytuacji . Rozpłakała się ze szczęścia po czym zawiadomiła resztę . Dochodziła godzina 23 dlatego usiadłem na fotelu i zasnąłem . Rano obudziły mnie krzyki pielęgniarek . Przeraziłem się, że coś z Louisem się stało . Na szczęście jakaś kobieta zaczęła rodzić . Poszłem do sali w której leżał Louis . Pielęgniarka powiedziała mi, że dziś Louis może już jechać do domu . Ucieszyłem się i wysłałem sms-a Ewelinie . Ta odpisała mi, że zorganizuje przyjęcie niespodziankę dla Louisa, by zapomniał o tym co było . Uznałem, że to dobry pomysł . Czekałem na Louisa, aż skończy wypełniać papiery . Gdy skończył, poszliśmy w kierunku samochodu i pojechaliśmy do domu po 5 godzinach jazdy byliśmy na miejscu . Gdy weszliśmy do domu usłyszeliśmy głośne : NIESPODZIANKA !

* OCZAMI LOUISA *

Bardzo ucieszyłem się, na widok moich przyjaciół . Impreza jst naprawdę świetna . Ci ludzie, to naprawdę prawdziwi przyjaciele . Mało kto by po takim traktowaniu urządził dla mnie impreze niespodzianke . Czułem się już dobrze, dlatego pozwoliłem sobie na zabawę . Poszłem na chwilę do toalety . Gdy wróciłem, zabawa już trwała . Wszyscy tańczyli . Ja nie miałem z kim, dlatego usiadłem na kanapie . Nagle podeszła do mnie dziewczyna .
- Czeeść . Mogę się dosiąść .? - powiedziała po czym rzuciła w moim kierunku niepewny uśmiech .

- Siemka, jasne ! Siadaj . - powiedziałem po czym się do niej uśmiechnąłem .
Dziewczyna miała na imię Cornelia . Była brunetką z brązowymi oczami i ciemną karnacją .  Rozmawialiśmy ze sobą przez godzinę, po czym zaproponowałem jej taniec . Zgodziła się . Bawiliśmy się świetnie . Do czasu, kiedy ją poznałem byłem pewien, że jestem gejem . Teraz .. Chyba się w niej zakochałem ! Jest naprawdę śliczna i mądra . Resztę imprezy spędziłem bawiąc się z nią .

* OCZAMI EWELINY *

Impreza wyszło spoko . Nie miałam ochoty się bawić, bo jestem w ciąży i nie mogę pić, a ja jestem tego wyznania,  że impreza bez alkoholu to nie impreza. Reszta gości się zwineła do domu, po czym wszyscy poszliśmy spać . Tylko koleżanka Louisa została . Tej nocy nie mogłam spać . Bardzo bolał mnie brzuch . Nie mogłam zasnąć od 2 godzin, więc poszłam do skorzystać z toalety . Zorientowałam się... ŻE RODZE!

------------------------------------------------

Liczę na komentarzee ;) < szczere > :)
+ minimum 5 komentarzy i następny rozdział :D


 

5 komentarzy:

  1. To sie bedzie dzialo. Ewelina zaczyna rodzic. Czekam juz na nn! :)
    PS. Mam nadzieje, ze Louis jednak poczuje cos do Corneli. ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Taak zgadzam się żeby Louis i Carloina byli razem :))))
    Imagin zajebisty !

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekaj nierozumiem ruchali sie 1 dnia. 2 dowiedziała sie ze jest w ciąży a pare dni potem rodzi ?!?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ruchali się jak byli w Polsce. pierwszy rozdział się kłania XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie No spoko .
    Bo wiesz wcześniejsze rozdziały tu są i nie ogarnełam . x

    OdpowiedzUsuń