* OCZAMI EWELINY *
Łzy napływały mi do oczu, modliłam się, by nie było to nic związane z Louisem .
- Więc co się stało .?! - wykrzyczałam ze łzami w oczach .
Zapadła cisza . Niall popatrzał się porozumiewawczo na Natalie .
- Louis opuścił granice, gdy fotoreporterzy gonili go ten powiedział, że jego życie straciło cały sens, jego życie poprostu legło w gruzach . Najbardziej zabolało to, że do kamery powiedział, że rzuca One Direction . Poczułam, że wszystko spieprzyłam . Po co przeprowadzałam się do Londynu ? Gdyby nie ja One Direction byłoby w komplecie . Nie miałam ochoty więcej się nad sobą rozczulać . Weszłam na twittera . Odwiedziłam szybko profil Louisa . Wiele fanek pisało do niego z zapytaniem : Gdzie teraz się udasz ? On każdej odpowiadał tak samo : Ide w miejsce, w którym wszystko się zaczęło . Miejsce, w którym mogę czuć się bezpiecznym i wolnym człowiekiem . Pokazałam tego twitta Harremu . Chodził po pokoju i rozmyślał, o jakie miejsce może chodzić Harremu . Po 30 minutach namysłu wykrzyczał : WIEM ! Chodzi o jego dom, w którym mieszkał przed castingami do X-Factora . On go jeszcze przecież nie sprzedał Stałem w dzwiach
jak wryty . Patrzałem na Louisa i nie wierzyłem własnym oczom . Podeszłem do
niego .
-CO TO KURWA JEST -
wykrzyczałem po czym spojrzałem się na Tomlinsona .
-Hary, to nie tak jak
myślisz powiedział Louis po czym szybko zamknął swojego laptopa .
To co
ujrzałem, zwaliło mnie z nóg . Louis oglądał jakieś pornosy z udziałem mężczyzn
.
-Ty, ty .. Jesteś pedałem .? - powiedziałem, po czym prychnąłem
.
-Tak kurwa, jestem pedałem .
powiedział Tomlinson .
-Jak mogłeś to ukrywać przez dwa lata .? -
powiedziałem, po czym usiadłem na łóżku i schowałem ręce w twarz . Nie
wiedziałem co mam o tym wszystkim sądzić . Zawsze ja i Louis byliśmy brani za
Larrego Stylinsona . Było to żartobliwe . Przecież byliśmy najlepszymi
przyjaciółmi, a teraz, po dwóch latach wspaniałej przyjaźni całkiem przypadkiem
dowiaduje się, że Tommo jest gejem .? Nie mogę w to uwierzyć .
- Harry, popatrz na mnie . Proszę .. Ja, ja ..
Cię kocham . Jesteś miłością mojego życia . Nie mogłem patrzeć na to, że ty z
Eweliną się kochacie, że ty gustujesz w dziewczynach, a nie tak jak ja w
facetach . - powiedział Lou po czym łzy zaczęły cieknąć po jego policzku .
-
Lou, zawsze byłeś i będziesz moim najlepszym przyjacielem, ale nie licz na nic
więcej . Stawiam Ci warunek . Powiedz chłopakom z zespołu . Nie możesz im kłamać
. Przproś Eweline bo ona przez Ciebie nie może usiedzieć spokojnie . Cały czas
ją dręczy to, co mogła Ci zrobić, że się na nią obraziłeś .
-Oczywiście,
dzięki . Jesteś prawdziwym przyjacielem . - powiedziałem po czym podałem Harremu
rękę .
Zeszliśmy na dół . Ewelina od razu poderwała się z miejsca i do nas
podeszła .
- Przepraszam, chcę
żebyś coś wiedziała . Jestem pedałem . - powiedział Louis po czym wbił wzrok w
podłogę .
- Nie rozumiem,
czemu się z tym ukrywałeś . Najważniejsze, że nie kochasz mojego Harrego . -
powiedziała Ewelina po czym żartobliwię się zaśmiała .
- No właśnie .. Jestem
zakochany w Hazzie . - powiedział Tommo . Jego oczy się zaszkliły .
- Japierdole, może jeszcze
powiesz, że mam wypierdalać i nie chcesz mnie w waszym życiu bo twój sekret się
wydał . - wykrzyczałam po czym pobiegłam na górę .
* OCZAMI EWELINY
*
Gdy biegłam po schodach usłyszałam tylko krzyki ,, ZACZEKAJ, ZACZEKAJ "
nawet przez myśl mi nie przeszło, że Louis może być gejem . Przecież chodził z
Eleanor . Na zdjęciach było widać uczucie łączące ich . Najwidoczniej, Eleanor
była tylko przykrywką, żeby się nie wydało, że Louis jest gejem . Nie chciałam
mieszkać z nim w jednym domu . Nie dlatego, że jest gejem, bo jestem osobą
tolerancyjną i mam szacunek do takich osób, ale dlatego, że Louis kocha mojego
chłopaka . Chciałam się pakować, ale Harry zaczął dobijać mi się do drzwi . Po
pięciu minutach wysłuchiwania wrzasków Hazzy wpuściłam go do pokoju . Ten wszedł
i mnie przytulił . Chciałam go odepchnąć, ale doszło do mnie, że przecież Hazza
nie jest winny temu, że Lou jest gejem .
- Kotku, Louis obiecał, że przeżuci
się na kogoś innego i nie będzie próbował zepsuć naszego związku . - wyszeptał
mi do ucha Harry, po czym objął mnie w tali .
- Mam nadzieję, że kiedyś to
nastąpi . - powiedziałam, po czym zaczęłam się śmiać .
Harry zaproponował nam
na wieczór romantyczną kolację w restauracji, twierdził, że ma dla mnie jakąś
niespodziankę . Do spotkania zostały dwie godziny, dlatego pójdę wziąść kąpiel
.
* W TYM SAMYM CZASIE - OCZAMI NATALII *
Byłam z Niallem w kinie
. Nie nadążałam nad napisami, a gdy już coś udało mi się przeczytać, to nic z
tego nie rozumiałam . Dla Nialla film był nudny, dlatego stwierdziliśmy, że
zaczniemy rzucać w ludzi popcornem . Zabawa była udana . Po godzinie sens się
skończył i wyszliśmy z sali kinowej . Poszliśmy na miasto coś zjeść . Dużo
rozmawialiśmy o życiu i o naszych eks . Niestety, moja znajomość języka
angielskiego jest uboga, dlatego czasem z Niallem wykonywaliśmy różne dziwne
gestym, by wyrazić o co nam chodzi . Każda minuta z Niallem sprawiała, że w moim
brzuchu motylki coraz szybciej się namnażały .
* OCZAMI EWELINY
*
Po godzinie moczenia swojego ciała w wannie wyszłam z niej, wytarłam
się, wysuszyłam włosy, zrobiłam make up i poszłam do garderoby po ubrania .
Zdecydowałam się na krótką, czarną sukienke, czarne szpilki i torebke . Usiadłam
na łóżku i czekałam na Harrego . Po dwóch minutach zjawił się w moim pokoju z
bukietem róż . Wstałam z łóżka i odebrałam bukiet . Podziękowałam i udałam się z
Harrym do samochodu . Czułam się przy nim naprawdę niska, nawet w szpilkach .
Harry otworzył mi drzwi od samochodu, po czym wsiadliśmy i pojechaliśmy do
restauracji . Po 20 minutach drogi byliśmy już na miejscu . Wyszliśmy z
samochodu . Harry złapał mnie za ręke po czym weszliśmy do restauracji .
Usiadłam przy stoliku, po czym Harry poszedł zamówić nam coś do jedzenia .
Przyznam, byłam bardzo głodna, ale nie chciałam obżerać się przy Harrym . Po 30
miutach kelner przyniósł nam jedzienie po czym je spożyliśmy i chwilę
rozmawialiśmy . Nie chcieliśmy siedzieć dłużej w restauracji . Harry zapronował,
żebyśmy pojechali nad rzekę . Zgodziłam się po czym pojechaliśmy . Po 10
minutach drogi byliśmy na miejscu . Złapaliśmy się za ręce po czym poszliśmy na
most który wiódł przez rzekę . Oparłam się na poręczy tak, że dotykałam jej
plecami . Harry wykorzystał to, bo przytulił mnie i pocałował .
- Czy może
być coś piękniejszego niż taka romantyczna sceneria? - powiedziałam po czym
popatrzyłam się na Harrego .
- Kochanie .. Chiciałem to zrobić w
restauracji, ale za duży tłum ludzi nas obserwował .
Harry wyciągnał małe
pudełeczko z kieszeni w jego garniturze . Uklęknął i powiedział :
- Mojaś ty,
najpiękniejsza, najcudowniejsza Ewelino, czy uczynisz mi ten zaszczyt i
zostaniesz moją żoną .? - powiedział Harry po czym popatrzał się na mnie z
uśmiechem .
- Nie . -
powiedziałam, po czym odwróciłam się i odeszłam .
- Ale, ale .. - powiedział
Harry po czym łzy spływały mu po policzku . Zaczął za mną biec .
-
Zatrzymałam się i odwróciłam w jego stronę . Na cały głos wykrzyczałam : Jasne,
że za Ciebie wyjdę mój ty głuptasie - powiedziałaś i zaczęłaś namiętnie całować
się z Hazzą .
Czułam się jak księżniczka z bajki, która właśnie znalazła
swojego księcia . Zrobiło się zimno, dlatego pojechaliśmy do domu . Wszyscy już
spali, dlatego cicho, na paluszkach udaliśmy się do pokoju . Weszłam pierwsza .
Ściągnełam buty i usiadłam na łóżku . Po mnie wszedł Harry . Zamknął drzwi i
uśmiechnął się do mnie złowieszczo . Wiedziałam, co miał na myśli . Oczywiście
akcja się toczyła dalej . Było wspaniale . Następnego dnia obudziam się z bólem
głowy . Nie chiał przejść, dlatego wziełam tabletkę, którą podał mi Harry .
Zeszliśmy na dół . Od rana panowały kłótnie . Co nowego u moim przyjaciół .?
Liam się wyprowadza, a Zayn już to zrobił . Niall jest z Natalią . Ta wieść mnie
najbardziej ucieszyła . A u Louisa? Po staremu . Oznajmiłam z Harrą, że jesteśmy
zaręczeni . Natalia i Niall skakali z radości . Louis rzucił tylko gratuluje, po
czym powiedział, że umówił się z kumplami . Natalia i Niall zjedli z nami
śniadanie po czym wyszlii z domu . W domu zostałam tylko ja i Harry . Usiedliśmy
przy telewizorze . Oglądaliśmy jakąś gale . Nagle zaczęło mi się robić niedobrze
. Pobiegłam do łazienki i wymiotowałam . Harry pobiegł za mną . Był bardzo
przejęty moim stanem zdrowia . Zaproponował wizyte u lekarza . Nie zgodziłam się
.
Popatrzyłam na wiszący przy prysznicu kalendarz .
- Harry! Który dzisiaj
jest? - wykrzyczałam .
- Dzisiaj jest 22.10 kochanie - powiedział ze spokojem
.
- To niemożliwe ! Jak mogło
do tego dojść - powiedziałam po czym rozpłakałam się .
- Kochanie, czy ty .. Jest takie
prawdopodobieństwo.? Przecież brałaś pigułki - powiedział Harry, po czym mnie
objął . - pojedźmy do ginekologa to sprawdzić . Powiedział Harry . Tak też
zrobiliśmy . Nim się obejrzałam byłam już na fotelu ginekologa . Chciałam, by
Harry nie wchodził ze mną . Wyszłam z gabinetu cała rozpłakana .
- Harry, będziemy mieli dziecko ! Powiedziałam,
po czym mocno przytuliłam Hazze .
- To wspaniale! Jak będzie dziewczynka
nazwiemy ją Darcy, a jak chłopiec to Mark - powiedział Harry .
- Mówisz tak
dlatego, żebym nie wpadła w paranoje ! - wykrzyczałam .
- Nie ! Mylisz się ! Kocham Cię, kocham to
dziecko które jest w twoim brzuchu . Cieszę się, że zostane ojcem - powiedział
Harry, po czym mocno mnie przytulił .
Po tych słowach wszyskie moje obawy
dotyczące ciąży zniknęły . Wręcz cieszyłam się, że pod sercem nosze małego Hazze
albo małą . Jeszcze nie wiadomo . Wróciliśmy do domu . W domu czekał na nas
Louis . Zawiadomiliśmy go o ciąży . Ten powiedział tylko :
- Gratki kurwa -
powieedział po czym wybiegł z domu .
Nie chcieliśmy go gonić, bo
stwierdziliśmy, że to nie ma sensu . Czekaliśmy na Nialla i Natalie . Po dwóch
godzinach wparowali do nas do salonu z łzami w oczach . Nie szykowało się na nic
dobrego ..(...)
Naszą rezydencję, a prawdopodobne miejsce przebywania Louisa dzieliła odległość 112 kilometrów . Była to dosyć duża odległośc, ale Louis przecież jest jak rodzina . Do tego jest w naprawdę ciężkim stanie psychicznym .. Nie wiadomo, co przyjdzie mu do głowy . Chciałam jechać z Harrym, ale on powiedział, że pojedzie sam ..
* OCZAMI HARREGO *
Louis jest szalonym człowiekiem, więc nigdy nie wiadomo co głupiego przyjdzie mu do głowy . Potrafiłby zabić się z jakiegoś głupiego powodu . Wsiadłem w samochód i jechałem . Włączyłem radio, ale szybko je wyłączyłem, bo cały czas rozmawiali o Louisie . Denerwowało mnie to . Tabloidy za wszelką cenę chcą zniszczyć celebrytów . Wiele gwiazd przez nie popełnia samobójstwa, wchodzi w nałogi . To jest naprawcę straszne, co robią z człowiekiem . Po 5 godzinach jazdy byłem już na miejscu . Wiele się tutaj nie zmieniło, z wyjątkiem tynku który najwyraźniej zbladł . Weszłem do środka, drzwi byłe otwarte . LOUIS! - krzyknąłem po czym czekałem na odpowiedź, niestety, nie uzyskałem jej . Weszłem na górę . Słyszałem ciche pojękiwanie . Otworzyłem drzwi od pokoju, z którego dochodziły dziwne jęki . Zobaczyłem leżącego na podłodze Louisa . Cały pokój przepełniony był zapachem alkoholu i papierosów . Zmierzyłem Louisa wzrokiem po czym ten powiedział do mnie :
- Taabletki, daj mi tabletki ! - wyjąkał.
- Zadnych tabletek ! Nie chce, by Cię zabrakło powiedziałem, po czym łzy zaczęły napływać mi do oczu .
- Moje życie i tak nie ma sensu, lepiej będzie gdy je zakończe . - powiedział Tomo, po czym wyciągnał strzykawkę z jakąś substancją . Próbował wstrzyknąć ją sobie w żyłe, lecz mu się nie udało, bo szybko ją przechwyciłem . Martwiłem się bardzo stanem Louisa . Postanowiłem zadzwonić na pogotowie . Służby przyjechały po 5 minutach i zabrali Louisa do karetki . Pojechałem z nim . Wzieli Louisa na sale . Czekałem na jakąkolwiel wiadomość od lekarzy . Po godzinie przyszedł lekarz .
- Jego stan jest stabilny - powiedział . - Zrobiliśmy mu płukanie rzołądka . Zażył dużą dawkę narkotyków, po czym popił to alkoholem . Gdyby nie Pan, chłopak by już nie żył - powiedział lekarz po czym wskazał palcem na sale numer 192 . Wszedłem . Na łóżku lerzał Louis . Był cały blady i słaby . Popatrzał się na mnie i uśmiechnął .
- Dziękuje - wyszeptał . - Gdyby nie ty już bym smarzył się w piekle - dodał.
- Następnym razem włoże ci chipa w tyłek bym miał Cię na oku . - powiedziałem po czym się zaśmiałem .
Rozmawialiśmy krótko, bo Louis był wycieńczony .
Wyszłem z sali i zadzwoniłem do Eweliny . Zawiadomiłem ją o całej sytuacji . Rozpłakała się ze szczęścia po czym zawiadomiła resztę . Dochodziła godzina 23 dlatego usiadłem na fotelu i zasnąłem . Rano obudziły mnie krzyki pielęgniarek . Przeraziłem się, że coś z Louisem się stało . Na szczęście jakaś kobieta zaczęła rodzić . Poszłem do sali w której leżał Louis . Pielęgniarka powiedziała mi, że dziś Louis może już jechać do domu . Ucieszyłem się i wysłałem sms-a Ewelinie . Ta odpisała mi, że zorganizuje przyjęcie niespodziankę dla Louisa, by zapomniał o tym co było . Uznałem, że to dobry pomysł . Czekałem na Louisa, aż skończy wypełniać papiery . Gdy skończył, poszliśmy w kierunku samochodu i pojechaliśmy do domu po 5 godzinach jazdy byliśmy na miejscu . Gdy weszliśmy do domu usłyszeliśmy głośne : NIESPODZIANKA !
* OCZAMI LOUISA *
Bardzo ucieszyłem się, na widok moich przyjaciół . Impreza jst naprawdę świetna . Ci ludzie, to naprawdę prawdziwi przyjaciele . Mało kto by po takim traktowaniu urządził dla mnie impreze niespodzianke . Czułem się już dobrze, dlatego pozwoliłem sobie na zabawę . Poszłem na chwilę do toalety . Gdy wróciłem, zabawa już trwała . Wszyscy tańczyli . Ja nie miałem z kim, dlatego usiadłem na kanapie . Nagle podeszła do mnie dziewczyna .
- Czeeść . Mogę się dosiąść .? - powiedziała po czym rzuciła w moim kierunku niepewny uśmiech .
- Siemka, jasne ! Siadaj . - powiedziałem po czym się do niej uśmiechnąłem .
Dziewczyna miała na imię Cornelia . Była brunetką z brązowymi oczami i ciemną karnacją . Rozmawialiśmy ze sobą przez godzinę, po czym zaproponowałem jej taniec . Zgodziła się . Bawiliśmy się świetnie . Do czasu, kiedy ją poznałem byłem pewien, że jestem gejem . Teraz .. Chyba się w niej zakochałem ! Jest naprawdę śliczna i mądra . Resztę imprezy spędziłem bawiąc się z nią .
* OCZAMI EWELINY *
Impreza wyszło spoko . Nie miałam ochoty się bawić, bo jestem w ciąży i nie mogę pić, a ja jestem tego wyznania, że impreza bez alkoholu to nie impreza. Reszta gości się zwineła do domu, po czym wszyscy poszliśmy spać . Tylko koleżanka Louisa została . Tej nocy nie mogłam spać . Bardzo bolał mnie brzuch . Nie mogłam zasnąć od 2 godzin, więc poszłam do skorzystać z toalety . Zorientowałam się... ŻE RODZE!
------------------------------------------------
Liczę na komentarzee ;) < szczere > :)
+ minimum 5 komentarzy i następny rozdział :D
To sie bedzie dzialo. Ewelina zaczyna rodzic. Czekam juz na nn! :)
OdpowiedzUsuńPS. Mam nadzieje, ze Louis jednak poczuje cos do Corneli. ;D
Taak zgadzam się żeby Louis i Carloina byli razem :))))
OdpowiedzUsuńImagin zajebisty !
Czekaj nierozumiem ruchali sie 1 dnia. 2 dowiedziała sie ze jest w ciąży a pare dni potem rodzi ?!?
OdpowiedzUsuńRuchali się jak byli w Polsce. pierwszy rozdział się kłania XD
OdpowiedzUsuńNie No spoko .
OdpowiedzUsuńBo wiesz wcześniejsze rozdziały tu są i nie ogarnełam . x