- Boli Cię to, co zaszło wczoraj .? - powiedziałam, po czym wzięłam łyka kawy .
- Bardzo mnie to zabolało . Nie mam żalu do Corneli, bo to przecież nie jej wina . Mam żal do tego skurwiela, gdybym nie przyszedł, wylądowałby w łóżku z Cornelią . Niby alkohol to nie usprawiedliwienie, tak jak mówiłaś Hazzie, gdy Cię zdradził, ale ja wierze, że Cornelia mnie kocha . Wierze .. - powiedział Louis po czym wziął łyka kawy i czekał na moją odpowiedź .
- Nie wracajmy do przyszłości . Fakt faktem, Harry mnie zdradził . Gdy o tym myślę, boli mnie serce, ale go kocham . Chciałam się z nim rozstać, zapomnieć .. Ale nie wyobrażam sobie życia bez niego . Bez jego uśmiechu, loków, czułości i miłości . Dzięki niemu czuje się jak księżniczka . Wyjątkowa .. Nie da się tego opisać słowami .. Dlatego postanowiłam mu wybaczyć, dać drugą szansę .. Rozumiesz .? - powiedziałam .
- Tak, rozumiem . Spróbuje o tym zapomnieć . Dzięki, za rozmowe . Jesteś moją najlepszą przyjaciółką - powiedział Louis po czym rzucił w moją stronę uśmiech .
- Nie ma za co . - powiedziałam i odwzajemniłam uśmiech .
Rozmawialiśmy jeszcze przez pięć minut, gdy Harry wszedł do kuchni . Był zaspany, ubrany w czarne bokserki z napisem : I AM SEXI AND I KNOW IT . Wstałam i poszłam zrobić mu kawe . Louis poszedł na spacer . W kuchni zostaliśmy sami . Zrobiłam mu kawe po czym dałam mu ją do ręki . Hazza popatrzał na mnie i odstawił kawe na blat . Przyciągnął mnie do siebie i pocałował .
- Wiesz, że Cię kocham.? Jesteś dla mnie najważniejsza . - powiedział po czym zaczął bawić się moimi włosami .
- Też Ciee .. - powiedziałam, ale nie zdążyłam dokończyć, ponieważ Harry przerwał moją przemowe pocałunkiem .
Gdy reszta grupy się obudziła zrobiliśmy śniadanie i poszliśmy na miasto . Robiliśmy sobie zdjęcia i wygłupialiśmy się . Szliśmy ulicą . Cornelia z Louisem zaczeli się wygłupiać jeszcze bardziej niz wcześniej . Skakali po ulicy jak dzikusy . Nagle zza roku wyskoczył samochód ..
* OCZAMI HARREGO *
Cornelia i Louis w najlepsze bawili się na ulicy, gdy nagle wyskoczył samochód . Krzyczeliśmy : UWAGAA .! SAMOCHÓD .!
Zdążyli się tylko odwrócić, bo samochód w nich uderzył . Louisowi praktycznie nic się nie stało . Był tylko obolały . Cornelia leżała na asfalcie . Była cała w krwi . Podbiegliśmy do niej . Niall- jedyny który miał choć trochę pojęcia o pierwszej pomocy, zaczął reanimować Cornelie . W tym samym czasie zadzwoniłem po karetkę . Przyjechała po 5 minutach i wzięła Cornelie i Louisa do szpitala . Zamówiliśmy taksówke i pojechaliśmy do nich, by czegoś się dowiedzieć o stanie zdrowia Cornelii . Taksówka przyjechała po 30 minutach . Wsiedliśmy w nią i pojechaliśmy do szpitala . Jechaliśmy 10 minut, gdy nagle staneliśmy w korku .
- Ile jest do szpitala Eford .? - spytała kierowcę taksówki Ewelina.
- No z jakieś pięć minut drogi samochodem . - powiedział kierowca .
Ewelina zawiadomiła nas o swoim planie . Zapłaciliśmy kierowcy i biegliśmy do szpitala pieszo . Zajęło nam to 10 minut . Przyszliśmy do szpitala zdyszani . Na korytarzu przy ścianie siedział zapłakany Louis . Ostatkami sił podbiegliśmy do niego . Próbowaliśmy dowiedzieć się, co z Cornelią . Louis był załamany .. Podniósł głowę i wkońcu wydusił to z siebie ..
_______________________________________________________________
_______________________________________________________________
MIN . 10 KOM . = NASTĘPNY ROZDZIAŁ ♥
MÓJ NOWY BLOG : * KLIK *
_________________________________________________________
Trochee krótki ten rozdział, wiem ;D
Taki nijaki ; DD
Taki nijaki ; DD
ale fajne tylko szybko pisz bo chce sie dowiedzieć co z Cornelią!!!! prosze
OdpowiedzUsuńDaj nowy na ten długo czekaliśmy nie rób tak że za 10 kom dopiero kolejny rozdział bo jest naprawde dużo osób które czyta twojego bloga ale komentarzy nie zostawią więc prosze dodaj nowy i nie czekaj na te 10 kom :D
OdpowiedzUsuń