- Harry .! Wstawaj .! - powiedziałaś, po czym szturchnełaś Harrego .
- Jeszcze chwilka . - powiedział Hazza, po czym przekręcił się na drugi bok .
- Japierdole, ja rodze.! - wykrzyczałaś .
- Nie żartuj .- powiedział Harry, po czym szybko się podniósł .
W tej chwili Hazza zorientował się, że to co mówie to nie żarty . Szybo się ubrał po czym pomógł mi dojść do samochodu . Wsiadliśmy i pojechaliśmy do szpitala . Ból był nie do zniesienia . Myślałam, że moje krocze zaraz eksploduje . Po 20 minutach byliśmy już w szpitalu . Poszliśmy na recepcje . Ona rodzi, Ona rodzi.! - wykrzyczał Harry . Pielęgniarka wezwała lekarzy, którzy położyli mnie na ruchome nosze i zawieźli na porodówke . Zadawali pytania, który to miesiąc, czy miałam jakieś dolegliwości podczas ciąży, czy piłam i paliłam . Lekarze powiedzieli mi, że moje dziecko może tego nie przeżyć . Załamałam się .
* OCZAMI HARREGO *
Nie wiedziałem co mam myśleć . Gdy Ewelina wjechała na sale zadzwoniłem do Natalii . Modliłem się, by odebrała . Na szczęście, Bóg wysłuchał mych próśb i po dwóch sygnałach usłyszałem zaspany głos Natalii mówiący 'HALO' . Zawiadomiłem ją o sytuacjii . Powiedziała, że całą grupą będą w szpitalu za 20 minut . Chciałem wejść na sale, w której rodziła Ewelina . Niestety, pielęgniarki zabroniły mi tego . Nie obchodziło je to, że jestem ojcem tego dziecka. Jedyne czego się dowiedziałem to fakt, że życie mojego dziecka jest zagrożone . Modliłem się, by nic mu nie było . Marzyłem o założeniu rodziny z Eweliną, o ślubie i o dzieciach . Po straceniu dziecka, nie wiem, czy potrafiłbym zdecydować się na drugie . Nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy po stracie nie narodzonego dziecka rozpaczali . Nie sądziłem, że można pokochać dziecko, które jeszcze się nie narodziło . Sądziłem, że to głupie . Teraz, gdy życie mojego dziecka wisi na włosku, zrozumiałem, że kocha się dzieci te co się narodzą i te co nie doczekają szczęśliwego porodu .. Po 18 minutach Louis, Cornelia, Natalia i Niall byli już w szpitalu . Wszyscy razem ze mną modlili się, o szczęśliwe rozwiązanie . Czas się dłużył . Mineły dwie godziny i żadnych wiadomości . Odchodziłem od zmysłów . Nagle z sali wyszedł lekarz .
- Mam dla Pana dobrą wiadomość . - powiedział lekarz . - Ma pan córkę . Córka urodziła się zdrowa, mimo tego, że jest wcześniakiem . Zdarzył się cud . Zazwyczaj, jak rodzą się wcześniki, to mają nie rozwinięte narządy . Pana córka jest w stu procentach zdrowa . - dodał .
Poczułem ogromną ulge . Moi przyjaciele cieszyli się razem ze mną . Lekarz wskazał mi drzwi . Wszedłem . Na łóżku leżała Ewelina . Na rękach trzymała naszą córeczkę . Podszedłem i usiadłem na skraju łóżka .
- Oto nasza córka, Darcy . - powiedziała Ewelina, po czym się uśmiechneła .
Pocałowałem Eweline w czoło . Po jej twarzy było widać wycieńczenie, wyglądała jakby nie spała z miesiąc . Przekazała mi Darcy bym ją przytulił . Ewelina momentalnie zasnęła, a ja zostałem z Darcy . Darcy była bardzo mała, gdy na nią patrzyłem, widziałem małe wcielenie Eweliny . Nosiłem Darcy na rękach i patrzałem, jaka jest cudowna . Po pięciu minutach weszła pielęgniarka . Wzięła odemnie Darcy i kazała i wyjść, bo Ewelina musi odpocząć . Wyszłem na korytarz, w którym czekali moi przyjaciele . Długo opowiadałem im o tym, jak się czuję w roli ojca . Darcy położyli za szklaną szybą, na sali noworodków . Podeszliśmy tam wszyscy . Jaka ona cudowna, jaka maleńka, istna Ewelina . - cały czas słyszałem od przyjaciół . Nie mieliśmy żadnych rzeczy dla Darcy, dlatego postanowiłem jechać z przyjaciółmi na zakupy . Natalia kazała mi zostać w szpitalu przy Ewelinie . Zgodziłem się . Usiadłem na korytarzu i zasnąłem . Obudził mnie głos pielęgniarki . Mówiła, że Darcy i Ewelina mogą już jechać do domu . Ucieszyłem się i poszłem do sali Eweliny . Włożyliśmy Darcy do nosidełka, które wcześniej przywiozła Natalia i poszliśmy do samochodu . Pojechaliśmy do domu . Od teraz nasze życie zmieni się na zawsze .
* OCZAMI EWELINY *
Nie mogę uwierzyć w to, że zostałam mamą . Mam to, o czym zawsze marzyłam . Cudownego partnera i wspaniałą córkę . Gdy dojechaliśmy do domu przyjaciele nas powitali . Wszyscy chcieli trzymać Darcy . Darcy jak na niemowlaka mało płakała . Po godzinach zajmowania się Darcy przez naszych przyjaciół postanowiłam zakończyć sielankę i wziełam Darcy i poszłam ją położyć spać . Przyjaciele nie mieli mi tego za złe . Lou i Cornelia wyszli gdzieś razem, a Natalia i Niall oglądają TV . Harry poszedł za mną . Zaproponował spacer . Zgodziła się . Wpakowałam Darcy do wózka . Po chwili byliśmy już na dworzu . Dużo rozmawialiśmy o naszej przyszłości . Gdy wspomniałam słowo 'ŚLUB' Harry powiedział : Może byśmy wzieli ślub za tydzień, w sobotę . Co ty na to .?
Pomysł Harrego był dla mnie z lekka szalony . Zazwyczaj pary biorą się za organizowanie ślubu 5 miesięcy przed weselem . Jestem znana z tego, że nie boję się ryzyka i postanowiłam zgodzić się na to szaleństwo . Harry bardzo cieszył się z mojej decyzji . Dowiedziałam się, że dzień po ślubie wyjeżdżają na miesiąc na trasę koncertową po Ameryce . Nie ucieszył mnie ten pomysł, ale z czegoś przecież muszą żyć . Wróciliśmy do domu . Byliśmi sami . Postanowiliśmy pooglądać telewizje . Harry trzymał Darcy na rękach . Harry był wpatrzony w telewizor . Co jakiś czas ukradkiem zerkałam na Hazze i Darcy . Przy nich czuję się szczęśliwa . Jeszcze kilka miesięcy temu byłam zwykłą fanką . Nigdy nie sądziłam, że spotkam Stylesa . A teraz .? Z Stylesem mam dziecko i się pobieramy . Po godzinie, gdy film się skończył do mieszkania weszła Cornelia z Louisem . Trzymali się za ręke i weszli do salonu . Zmierzyłam ich wzrokiem i zaczęłam krzyczeć jak nawiedzona : ZAKOCHAAANA PARAA .!
- Jesteście razem .? - spytał Harry .
- Oficjalnie tak .! - powiedział Louis, po czym objął Cornelie w talii . - Niall i Natalia - też są razem - dodał .
Ucieszyłm się . Nareszcie, znaleźli sobie drugie połówki . Pogratulowałam im, po czym poszłam z Hazzą załatwiać sprawy organizacyjne dotyczące ślubu . Gdy reszta była już w domu poszliśmy im oznajmić o ślubie . Na początku myśleli, że żartujemy, a potem się ucieszyli .
* TYDZIEŃ PÓŹNIEJ ( SOBOTA ) - OCZAMI EWELINY *
Dziś jest dzień ślubu . Harry przygotował mi śniadanie do łóżka . Przyniósł je, po czym usiadł obok mnie i na kolanach trzymał Darcy . Nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje tak szybko . Poznanie 1D, ciąża, ślub .. Zdecydowanie za szybko .. Ale czemu miałabym się martwić .? Kocham Hazze, to jest pewne, chcę spędzać z nim każdy dzień, wychować Darcy a potem nasze wnuki . Chcę poprostu być szczęśliwa, wiem, że z nim to jest możliwe . Po śniadaniu pogawędziłam chwilę z Harrym, przewinełam i nakarmiłam Darcy i poszłam się ogarnąć . Nim się obejżałam, musieliśmy jechać na ślub . Pojechaliśmy . Podróż minęła szybko . Weszliśmy do kościoła . Cały kościół był pięknie przystrojony kwiatami . Gdy reszta gości przybyła . Ceremonia rozpoczęła się . Wymieniłam się z Stylesem obrączkami . Od teraz oficjalnie zostałam Panią Styles . Gdy wyszliśmy z kościoła wszyscy zaczęli składać nam życzenia . Postanowiłam zakończyć biesiadke, bo Darcy nie chciała dłużej być na moich rękach, dlatego przekazałam ją Hazzie . Wszyscy pojechaliśmy do restauracji . Obiad trwał tylko godzine . Nie chcieliśmy rzadnych potańcówek, bo uznaliśmy, że godzina wesela wystarczy . Gdy goście pojechali do domu opłaciliśmy lokal i pojechaliśmy do domu . W domu położyłam Darcy spać, umyłam się i położyłam się na łóżku . Hazza połóżył się obok mnie . Zaczął mnie całować po szyji . Ściągnął mi stanik i akcja się potoczyła dalej .. Po akcji zaneliśmy . Rano obudził mnie płacz Darcy . Darcy była głodna, dlatego Hazza poszedł na dół podgrzać mleko, a ja próbowałam zabawić jakoś Darcy . Gdy mleko się zagrzało nakarmiliśmy Darcy i położyliśmy ją do łóżeczka . Za 3 godziny chłopcy mieli jechać na lotnisko . Hazza się spakował i zniósł walizki na dół . Niall i Louis uczynili to samo . Ostatnie chwile przed trasą chłopców mijały bardzo szybko . Nim się obejżałam, Harry żegnał się z Darcy i ze mną . Poczułam ucisk w sercu . Hazza obiecał, że codziennie będzie dzwonić . Pożegnałam się z resztą i poszłam do łazienki się wykompać . Natalia wzięła Darcy na spacer . W wannie zasnęłam . Obudziły mnie głośne stukanie do drzwi Natalii . Myślała, że się utopiłam w tej wannie. Wyszłam, ogarnełam się i zeszłam na dół . Nakarmiłam Darcy i postanowiłam pooglądać TV z Natalią. Natalie film bardzo wciągnął, dla mnie był nudny, dlatego postanowiłam pobawić się swoim telefonem . Gdy odblokowałam klawiature zobaczyłam sms'a od Harrego o treści :
Jesteśmy już na miejscu . Kocham Cie . Idę dziś na impreze . Kocham Cie i Darcy xx.
odpisałam mu : MY CIEBIE TEŻ . TYLKO GRZECZNIE :) .
Nie otrzymałam odpowiedzi . Darcy płakała ze zmęczenia, dlatego postanowiłam ją położyć . Ja też usnełam . Miałam sen, że Niall je pączki i staje się coraz grubszy i grubszy .. Bezsensowne . Ze snu wyrwała mnie Natalia .
- JEZUU .! NIE UWIERZYSZ W TO, CO CI POWIEM .! - WYKRZYCZAŁA .Do mojej głowy wpadło wiele smutnych myśli ...______________________________________________
Zdaje mi się, że ten rozdział nie poszedł mi za dobrze .. ;((
A Wam się podoba czy nie .?
LICZE NA KOM + MIN . 8 KOM NASTĘPNY ROZDZIAŁ ! <3
![]() |
| DARCY ♥ ( TAA, WIEM, ŻE TO LUX ) xdd |

Super ! <3 Czekam na następny :D
OdpowiedzUsuńSuper,.
OdpowiedzUsuńPiekne czekam dalej :-)
OdpowiedzUsuńBosko i słodko a zarazem koniec straszny<3
OdpowiedzUsuńGenialne ;D a w tym poprzednim coś się ucielo i nwm co się stalo z Louisem bo zaczelo pisać o jeszcze poprzedniejszym rozdziale ;( ale ogólnie bardzo fajny blog ;D
OdpowiedzUsuńCuuudny ! , proszę dodaj szybko 7 część , bo długo czekałam na 6 . !
OdpowiedzUsuńSZYBKO DAWAJ NOOOOWY <3
OdpowiedzUsuńDawaj nowy.!
OdpowiedzUsuń