JESTEŚ NA TYM BLOGU .? TO WSPANIALE .! :)
PRZECZYTAJ, SKOMENTUJ ♥ :)

- Ola ♥

sobota, 5 maja 2012

ZAKOŃCZENIE ♥

     Twoje życie było takie, jakie mogła sobie wymarzyć każda Directionerka .
  Na początku były głupie marzenia ... Spotkam One Direction, wyjde za Hazze ...
Potem dzięki potrzebie wypicia FRUGO w sklepie natknęłaś się na Hazze . Zakochaliście sobie ... Wasze życie było jak LOVE STORY ...

Owocem Waszej miłości była wspaniała córeczka, Darcy ... Nie mieliście więcej dzieci .
  Przez całe życie pamiętaliście o Waszych wspaniałych przyjaciołach, którzy już nie żyją ... Lou, Cornelia i nienarodzony skarb ... ♥
Darcy zawsze wiedziała, że jej najukochańszy wujek umarł z miłości do cioci ..
Niallowi i Natalii urodziły się bliźniaki - Cher i Jawaad.

Darcy odziedziczyła talent po tacie, została światowej sławy piosenkarką . Była piękna, tak jak jej mama . W wieku 24 lat wzięła ślub z Jawaadem ( synem Nialla i Natalii ) . Była szczęśliwa i dwa lata później urodziła syna . Nazwała go po wujku - Louis . Louis został modelem .. I TAK DALEJ <3
__________________________________________________________________

KOCHAM WAS .! <3
DZIĘKUJE, ZA TO, ŻE KOMENTOWALIŚCIE I DODAWALIŚCIE MI PEWNOŚCI SIEBIE <3
BIIIIIIIIIIIIG LOVE <3
JEŻELI SPODOBAŁ WAM SIĘ MÓJ SPOSÓB PISANIA TO ZAPRASZAM NA :
http://steal-my-heart-o.blogspot.com/
TU AKTUALNIE PISZE :))

piątek, 4 maja 2012

Rozdział 12 ♥

* OCZAMI HARREGO *    (      SŁUCHAJ PRZY : ** KLIIIIIK **   )

Byliśmy w szoku .. Nie mogliśmy uwierzyć w to, co usłyszeliśmy .. Lekarze podjeli wiele prób reanimacji Cornelii . Niestety, rzadna nie przyniosła skutku . Cornelia odeszła . Już na zawsze . Usiedliśmy przy Louisie . Łzy płyneły nam z oczu, jak woda z wodospadu . Siedzieliśmy w ciszy . Próbowaliśmy się wzajemnie wspierać i pocieszać .. Niestety .. Na taki rodzaj smutku nie ma metody . Możesz pocieszać, zapewniać, że będzie dobrze, ale to nic nie da.. Żal, który gościł w naszym sercu był nie do opisania . Straciliśmy przyjaciółkę .. Louis stracił dziewczyne swojego życia . Zapadła cisza .. Louis podniósł głowę i wziął głęboki oddech .
- Cornelia .. Bo ona .. - wykrztusił z siebie .
- Co Cornelia .?! - powiedziała Natalia .
- Ona .. Była w ciąży .. Drugi miesiąc . - powiedział  .

- CO .?! I wy nam nic nie powiedziliście .? - wykrzyczała Natalia, po czym Niall ją przytulił i zaczął uspokajać .
- Dopiero teraz się dowiedziałem .! Nigdy wcześniej nie słyszałem, że będe mieć dziecko .! Jak to sie mogło stać .!? - powiedział Louis .
- Trzeba było się zabezpieczać . Teraz byś sobie takich pytań nie zadawał . - powiedziała Natalia i wyszła na świeże powietrze się przejść i uspokoić .

    Natalia zaprzyjaźniła się z Cornelią . Były prawie jak siostry . Oczywiście, to nie było to samo, co Ewelina i Natalia . Tylko połowa tego..
    Louis był w ciężkim stanie psyhicznym, dlatego postanowiliśmy zabrać go do domku . Tam na nas czekał Niall z Natalią . Oficjalnie zakończyliśmy wakacje . Pakowaliśmy się . Postanowiłem zobaczyć, jak idzie pakowanie Louisowi, dlatego poszedłem do jego pokoju . Otworzyłem drzwi . Przy ścianie zobaczyłem skulonego Louisa, przytulającego się do bluzki Cornelii . W tym momencie, do Louisa trzeba było podejść jak do dziecka . Usiadłem przy nim objąłem ramieniem .

- Ona już nie wróci . - powiedziałem .
- Kochałem ją .. - powiedział, po czym wyciągnął z kieszeni małe, czarne pudełeczko .
- To miało być dla niej . Chciałem się jej dziś oświadczyć . Chciałem klęknąć przed nią, spojrzeć się w jej cudowne roześmiane oczy .. Widzieć, jak wiatr rozwiewa jej włosy .. Mieć tą świadomość, że ona jest blisko mnie .. że będzie ze mną, do końca naszych dni, że nigdy mnie opuści, że będziemy mieli gromadkę cudownych dzieci, które będziemy wspólnie wychowywać, że weźmiemy ślub, że będziemy mieli wnuki i je uczyć chodzić, mówić skakać . Czy ja pragnąłem tak wielu rzeczy.? Czemu, akurat mnie to spotkało ?
- Może i moja żona miłość żyje .. Może jej nie straciłem .. Ale Cie rozumiem . Kocham Cie przyjacielu . Zawsze byłeś i będziesz moim najlepszym przyjacielem . To do Ciebie zawsze przychodziłem, gdy miałem problemy, ty mi zawsze pomagałeś. Zrewanżuje Ci się . Teraz ja ci pomogę . - powiedziałem, po czym przytuliłem się do Louisa .
    Louis potrzebował teraz nas, przyjaciół . Musiał się komuś wyżalić . Pomogłem się mu spakować i zeszliśmy na dół . Dziewczyny z Niallem czekali w samochodzie . Włożyliśmy kluczyki do doniczki, tak jak nas prosił właściciel i pojechaliśmy do domu . Gdy dojechaliśmy tłumy papprazich czychało przy naszym domu . Na szczęście, ktoś krzyknął, że 2 ulice dalej przyjechał właśnie Cody Simpson na koncert . Wszystkie fanki opuściły posesje . Została tylko jedna dziewczyna . Podszedłem do niej .
- Nie ruszył Cię Cody Simpson, dlatego tu jesteś .? - powiedział Louis po czym prychnął .
- Nie przepadam za nim . Mogę wejść .? - spytała dziewczyna .
    Zgodziliśmy się . Dziewczyna usiadła w salonie . Ewelina pojechała odebrać Darcy . Natalia i Niall pojechali do sklepu . W domu zostałem tylko ja, Harry i tajemnicza dziewczyna .
- Przedstaw się i powiedz w jakim celu przyszłaś . - powiedziałem .

- Jestem Nicole i mam 19 lat . Mój chłopak zmarł na raka rok temu . Louis, wiem co czujesz .. Myśle, że moge ci pomóc . - powiedziała dziewczyna .
    Propozycja dziewczyny bardzo nas zdziwiła . Nie znaliśmy jej przecież .. Praktycznie nic o niej nie wiedzieliśmy .. Chciałem odmówić, ale Lou przyjął propozycje dziewczyny .. Sprzedaliśmy z Eweliną nasz dom i wraz z Darcy wróciliśmy do starego domu .
      Po miesiącu spędzania czasu z Nicole Louis mniej płakał . Wyglądał na szczęśliwego . Nicol wyglądała, jakby się w nim zakochała .. Gdy dziewczyny z nią o tym rozmawiały, nie zaprzeczyła .. Wydawało nam się, że z każdą chwilą są coraz bliżej .. Że coś ich połączyło . Coś takiego, co zwie się miłością.

   Pewnego dnia, a tym dniem był 13.07 nikt nie mógł zostać z Louisem . Nicole pojechała do Francji, odwiedzić przyjaciółkę, Natalia, Niall, Ewelina i Ja pojechaliśmy na miasto . Louis nie chciał iść . Myśleliśmy, że po takim czasie może już zostać sam .
   Po 5 godzinach wróciliśmy do domu . Louisa nie było . Na blacie w kuchni leżał list . Otworzyłem go . Wszyscy stali z zapartym tchem .

Treść lista brzmiała :
    Nie moge już dużej udawać, że wszysko jest w porządku . Nie chce dłużej żyć na świecie, w którym nie ma mojej ukochanej Cornelii . Chce się znów z nią spotkać, tam u góry . Gdy czytacie ten list, mnie już nie ma .      Moje zwłoki znajdziecie w miejscu, które było dla mnie szczególnie ważne .
    Nie mogliśmy wytrzymać tego napięcia . Może on jeszcze żyje .? - w głębi duszy zadawaliśmy sobie to pytanie z nadzieją, że odpowiedź brzmi tak .. Zadzwoniliśmy do Nicole . Wsiadła w samolot i przyjechała . Od razu gdy przeczytaliśmy, że Louis jest w miejscu, które było dla niego ważne . Ostatnio, gdy tak napisał był w domu, w którym się wychowywał . Pojechaliśmy tam . Weszliśmy do domu . Zobaczyliście nie żywego Louisa który się powiesił ..
    Straciliście oboje przyjaciół .. Nie to nie byli przyjaciele.. Oni byli jak rodzeństwo .. ; (


  
                               Nicole

___________________________________________________________________


Corneliaa [ * ]
Louis [ * ]

,, TO PRAWDZIWA MIŁOŚĆ <3 ''

OPOWIADANIE PRAWIE DOBIEGA KOŃCA ..

czwartek, 3 maja 2012

Rozdział 11 ♥

    Obudziłam się o godzinie 11 . Miałam kaca . Poszłam do kuchni napić się wody i połknąć tabletke przeciwbólową . Myślałam, że cały dom jeszcze spał, dlatego postanowiłam iść po cichu . Gdy doszłam do kuchni zobaczyłam Louisa . Siedział przy stole i bawił się komórką . Miał bardzo przygnębioną mine . Postanowiłam z nim porozmawiać, ale najpierw zaproponowałam mu poranną kawe . Zgodził się . Gdy kawa była już przyrządzona usiadłam naprzeciwko Louisa .
- Boli Cię to, co zaszło wczoraj .? - powiedziałam, po czym wzięłam łyka kawy .
- Bardzo mnie to zabolało . Nie mam żalu do Corneli, bo to przecież nie jej wina . Mam żal do tego skurwiela, gdybym nie przyszedł, wylądowałby w łóżku z Cornelią . Niby alkohol to nie usprawiedliwienie, tak jak mówiłaś Hazzie, gdy Cię zdradził, ale ja wierze, że Cornelia mnie kocha . Wierze .. - powiedział Louis po czym wziął łyka kawy i czekał na moją odpowiedź .
- Nie wracajmy do przyszłości . Fakt faktem, Harry mnie zdradził . Gdy o tym myślę, boli mnie serce, ale go kocham  .  Chciałam się z nim rozstać, zapomnieć .. Ale nie wyobrażam sobie życia bez niego . Bez jego uśmiechu, loków, czułości i miłości . Dzięki niemu czuje się jak księżniczka . Wyjątkowa .. Nie da się tego opisać słowami .. Dlatego postanowiłam mu wybaczyć, dać drugą szansę .. Rozumiesz .? - powiedziałam .

- Tak, rozumiem . Spróbuje o tym zapomnieć . Dzięki, za rozmowe . Jesteś moją najlepszą przyjaciółką - powiedział Louis po czym rzucił w moją stronę uśmiech .
- Nie ma za co . - powiedziałam i odwzajemniłam uśmiech .

    Rozmawialiśmy jeszcze przez pięć minut, gdy Harry wszedł do kuchni . Był zaspany, ubrany w czarne bokserki z napisem : I AM SEXI AND I KNOW IT  . Wstałam i poszłam zrobić mu kawe . Louis poszedł na spacer . W kuchni zostaliśmy sami . Zrobiłam mu kawe po czym dałam mu ją do ręki . Hazza popatrzał na mnie i odstawił kawe na blat . Przyciągnął mnie do siebie i pocałował .
- Wiesz, że Cię kocham.? Jesteś dla mnie najważniejsza . - powiedział po czym zaczął bawić się moimi włosami .
- Też Ciee .. - powiedziałam, ale nie zdążyłam dokończyć, ponieważ Harry przerwał moją przemowe pocałunkiem .

    Gdy reszta grupy się obudziła zrobiliśmy śniadanie i poszliśmy na miasto . Robiliśmy sobie zdjęcia i wygłupialiśmy się . Szliśmy ulicą . Cornelia z Louisem zaczeli się wygłupiać jeszcze bardziej niz wcześniej . Skakali po ulicy jak dzikusy . Nagle zza roku wyskoczył samochód ..

* OCZAMI HARREGO *

Cornelia i Louis w najlepsze bawili się na ulicy, gdy nagle wyskoczył samochód . Krzyczeliśmy : UWAGAA .! SAMOCHÓD .!
Zdążyli się tylko odwrócić, bo samochód w nich uderzył . Louisowi praktycznie nic się nie stało . Był tylko obolały . Cornelia leżała na asfalcie . Była cała w krwi . Podbiegliśmy do niej . Niall- jedyny który miał choć trochę pojęcia o pierwszej pomocy, zaczął reanimować Cornelie . W tym samym czasie zadzwoniłem po karetkę . Przyjechała po 5 minutach i wzięła Cornelie i Louisa do szpitala . Zamówiliśmy taksówke i pojechaliśmy do nich, by czegoś się dowiedzieć o stanie zdrowia Cornelii . Taksówka przyjechała po 30 minutach . Wsiedliśmy w nią i pojechaliśmy do szpitala . Jechaliśmy 10 minut, gdy nagle staneliśmy w korku .
- Ile jest do szpitala Eford .? - spytała kierowcę taksówki Ewelina.

- No z jakieś pięć minut drogi samochodem . - powiedział kierowca .
    Ewelina zawiadomiła nas o swoim planie . Zapłaciliśmy kierowcy i biegliśmy do szpitala pieszo . Zajęło nam to 10 minut . Przyszliśmy do szpitala zdyszani . Na korytarzu przy ścianie siedział zapłakany Louis . Ostatkami sił podbiegliśmy do niego . Próbowaliśmy dowiedzieć się, co z Cornelią . Louis był załamany .. Podniósł głowę i wkońcu wydusił to z siebie ..
_______________________________________________________________



MIN . 10 KOM . = NASTĘPNY ROZDZIAŁ ♥
MÓJ NOWY BLOG : * KLIK *
_________________________________________________________
Trochee krótki ten rozdział, wiem ;D
Taki nijaki ; DD


wtorek, 1 maja 2012

Rozdział 10 ♥

   Było ciepło . Puściłem na fulla Rihanne ,,Only Girl" . Wszyscy darli się na cały samochód . Ludzie, obok których przejeżdżaliśmy, dziwnie się na nas patrzyli . Postanowiliśmy odwiedzić sklep, ponieważ Niall zgłodniał i od 20 minut marudził, jacy my jesteśmy nie dobrzy i źli ludzie, bo nie zrobiliśmy mu kanapek . Zatrzymaliśmy się przy jakimś sklepie . Weszliśmy . Niall zapakował do koszyka kilka hamburgerów . Postanowiliśmy zakupić alkohol i kilka drobnych rzeczy spożywczych . Gdy skończyliśmy zakupy wsiedliśmy w samochód i jechaliśmy . Postanowiliśmy przyśpieszyć . Jechaliśmy z 100km/h . Cornelia nie była zwolenniczką szybkiej jazdy, dlatego darła się na cały samochód . Nagle w oddali było słychać wóz policyjny . Zatrzymaliśmy się . Podjechała do nas policja . Powiedzieli nam, że przekroczyliśmy dozwoloną prędkość . Wypisali nam mandat na kwote 50 funtów i pojechaliśmy dalej . Po 20 minutach byliśmy już na miejscu . Pełno drewnianych domków, jezioro, bary, kort tenisowy sprawiały, że to miejsce było idealne na spędzenie tu całego tygodnia . Wszyscy mieliśmy mieszkać w jednym domku . Weszliśmy . Rozejrzeliśmy się po domu i każda para wybrała sobie pokój, w którym będzie spać . Domek nie był mały . Posiadał dużą kuchnie, salon, trzy sypialnie i dwie łazienki . Mieliśmy duży taras, na którym był wielki stół z krzesłami .
  Każdy udał się do swojego pokoju, by wypakować torby . Ja z Eweliną bybraliśmy sobie pokój pomiędzy pokojem Natalii i Nialla, a pokojem Louisa i Corneli . O godzinie 15 wszyscy spotkaliśmy się w salonie i postanowiliśmy udać się na spacer . Maszerowaliśmy godzine, gdy Louis zaproponował, byśmy poszli nad jezioro . Wszystkich spodobał się pomysł . Po pięciu minutach doszliśmy . Louis i Niall rozmawiali o czymś na osobności . Dziewczyny siedziały na trwie i dyskutowały o butach . Louis podszedł do mnie i powiedział mi, jaki ma niecny plan . Zgodziłem się . Spojżeliśmy się na dziewczyny i uśmiechneliśmy się do siebie . Każdy podbiegł do swojej dziewczyny, wziął ją na ręce i biegł do jeziora, by ją do wody . Dziewczyny krzyczały na cało głos . Gdy wrzuciłem Eweline, ta popchneła mnie tak mocno, że znalazłem się pod wodą . Gdy wynurzyłem się, Ewelina rzuciła mi się na szyje, oplotła mnie nogami i pocałowała . Nasz pocałunek przerwał Niall, który zaczął na nas chlapać . Louis ściągnął koszulke . Ja z Niallem po pięciu minutach też pozbyliśmy się swoich . Cornelia - najbardziej szalona z dziewczyn ściągnęła bluzke i spodenki i zaczęła pływać wraz z Louisem . Natalia po chwili zastanowienia zrobiła to samo . Ewelina nie poszła w ślady przyjaciółek . Postanowiłem zrobić to za nią . Podpłynąłem do niej i ściągnąłem jej bokserke . Wszyscy pływaliśmy i wygłupialiśmy się . Wybiła godzina 18 . Postanowiliśmy wrócić do domku . Wracaliśmy w samej bieliźnie, ponieważ ubrania nie zdążyły jeszcze porządnie wyschnąć . Zbliżaliśmy się do swojego domu, gdy nagle z sąsiedniego domu zawołał nas jakiś mężczyzna . Zatrzymaliśmy się . Facet podbiegł do nas i zaprosił na impreze, która miała odbyć się o 20 nad  jeziorem . Przyjeliśmy zaproszenie . Rozmawialiśmy jeszcze chwile z chłopakiem, po czym on musiał iść . Miałem wrażenie, że cały czas patrzał się na Cornelie . Gdy wróciliśmy do domu rozwiesiliśmy na tarasie mokre ubrania i każdy rozszedł się do swojego pokoju, by się ubrać i przygotować na impreze . Usiadłem na łóżku i spojżałem na Eweline . Była w samej bieliźnie . Bardzo mnie kusiła . Podeszłem do niej i złapałem ją od tyłu . Ewelina pragnęła tego tak samo jak ja . Akcja toczyła się dalej .. Po 30 minutach poszliśmy się ubrać . Nałożyłem brązowe spodnie, czerwone conversy i niebieską bluzke . Ewelina ubrała czarną sukienke, nieco krótką, szpilki i torebke . Całą grupą poszliśmy na impreze . Gdy doszliśmy, impreza była już rozkręcona . Znaleźliśmy chłopaka, który nas zaprosił . Ma na imie Jackson . Wszyscy tańczyliśmy i z każdą minutą byliśmy coraz bardziej pijani ..

* OCZAMI NARRATORA *

Impereza trwała już kilka godzin . Cała paczka dobrze się bawiła . Louis musiał wyjść na chwile do toalety, tą sytuacje wykorzystał Jackson . Podszedł do pijanej Corneli i zaczął się do niej dobierać . Rozpinał jej sukienke . Dziewczyna była tak spita, że nie mogła mówić . Chłopak rozpiął jej stanik i zaczął pieścić jej piersi . Louis wrócił z toalety . Szukał Corneli . Nie mógł jej znaleźć . Nagle zobaczył Jacksona z Cornelią . Złość rozwalała go od środka . Podbiegł do Jacksona i przywalił mu z całej siły w twarz . Chłopcy bili się . Ewelina z Natalią podbiegły ubrać Cornelie i zaprowadziły ją do domu . Zostały tam z nią . Harry próbował rozdzielić chłopaków . Udało mu się . Po 10 minutach Louis groził Jacksonowi, że jeszcze się z nim policzy . Chłopakowi to nic nie zrobiło i poszedł podrywać inne dziewczyny . Louis, Niall i Harry wrócili do domu . Każdy poszedł do swojego pokoju . Louis wszedł do pokoju Corneli . Popatrzał na nią i ją przytulił . Nie był na nią zły, był zły na Jacksona .. Na tego chama, który próbował przelecieć jego dziewczyne ..

* OCZAMI EWELINY *

Leżałam na łóżku i rozmyślałam, gdy nagle do mojego pokoju wszedł Harry . Usiadł przy mnie i powiedział : Podziwiam Louisa, gdyby jakiś facet tak zrobił z Tobą, nie byłoby go już na tym świecie .
Pocałowałam Hazze . Byliśmy zmęczeni i pijani dlatego poszliśmy spać ..
_____________________________________________________________________
MIN . 10 KOM . = NASTĘPNY ROZDZIAŁ ♥
MÓJ NOWY BLOG : * KLIK *
P.S. Jedna dziewczyna napisała, że chciałaby zobaczyć jak wyglądam . Chcecie, bym wstawiła swoje zdjęcie .? :D xd ( nie ma sie czym chwalić ) XD

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Rozdział 9 ♥

    Na miejscu długich brązowych włosów pojawiła się łysizna . Zamiast brązowych, pełnych radości oczów pojawiły się podgrążone oczy w kolorze wyblakło-brązowym . Opalenizna znikła, rzęsy wypadły . To nie była ta sama Ewelina, która była kiedyś . Jeszcze rok temu Ewelina chodziła, tanczyła, skakała .. A teraz .? Teraz ma problem z podniesieniem ręki . Minął kolejny miesiąc . Ewelina odzyskiwała siły . Czuła się już nawet dobrze . Nadszedł dzień kontroli . Ewelina siedziała na swoim łóżku szpitalnym i się modliła . Usiadłem obok niej . Objąłem ją ramieniem i zapewniałem, że będzie dobrze . Wierzyłem w to . Do sali weszli lekarze i wzieli Eweline na badania . Czekałem na nią wraz z Darcy . Czas mi się dłużył . Chodziłem po pokoju i zabawiałem Darcy . Do pokoju weszła Ewelina . Na jej twarzy, pierwszy raz od roku zagościł uśmiech .
- Udało mi się . Pokonałam raka . - powiedziała po czym rzuciła mi się na szyje .
Odjeło mi mowe . Płakaliśmy . Ewelina mogła już iść do domu . Spakowaliśmy jej rzeczy i wróciliśmy do domu . Nie mogłem napatrzeć się na Eweline . Zrobiłem herbate i usiadłem z nią przy stole . Rozmawialiśmy o tym, co teraz zrobimy ze swoim życiem .
- Najpierw, to ty mi musisz kupić peruke .! - powiedziała Ewelina, po czym się roześmiała .

Pragnąłem spełnić prośbę Eweliny, dlatego zaproponowałem wyprawę do Centrum Handlowego . Zgodziła się . Po 20 minutach wybieraliśmy już peruke . Ewelina zdecydowała się na peruke wyglądającą podobnie, do jej naturalnych włosów . Gdy zakupiliśmy ją, poszliśmy do sklepu dziecięcego, by pokupować rzeczy dla Darcy . Kupiliśmy pełno ubranek, pempersów, smoczków i wózek . Zmęczeni wróciliśmy do domu i usiedliśmy przed telewizorem . W telewizji nic ciekawego nie było, dlatego postanowiliśmy pograć w państwa miasta . Graliśmy całą noc . Byłem szczęśliwy, że moja miłość życia znowu jest zdrowa . Miałem szanse, by moje życie zacząć od początku ..
   Czas mijał .. Włosy Eweliny szybko odrosły . Po 4 miesiącach sięgały jej do ramion . Znów czuła się piękna ..

   Pewnego wtorku zadzwonił do mnie Niall z propozycją wyjazdu za miasto . Tak dla relaksu . Ja, Ewelina, Louis, Cornelia i Natalia . Postanowiłem przedyskutować tą sprawe z Eweliną . Poszedłem na góre . Weszłem do pokoju . Ewelina bawiła się z Darcy . Powiadomiłemm ją o propozycji Nialla . Bez większych namysłów zgodziła się . Przedyskutowaliśmy szczegóły . Nie wiedzieliśmy, z kim mamy zostawić Darcy . Zadzwoniliśmy do Nialla . Ten powiedział, że siostra Corneli, Dax może się nią zająć . Ucieszyła nas ta propozycja . Rozmawiałem jeszcze z Eweliną . Powiedziała mi, że chce znaleźć prace . W prawdzie nie miałem nic przeciwko, ale nie wiedziałem, kto będzie się zajmował Darcy, gdy będe wyjeżdżał w trasy koncertowe . Postanowiliśmy, że zapiszemy Darcy do żłobka . Tak też zrobiliśmy . Ewelina znalazła sobie prace . Będzie pracowała w Milk Shake, mojej ulubionej knajpce . Ucieszyłem się, sukcesem Eweliny . Dziewczyna bardzo cieszyła się z nowej pracy . Chwaliła współpracowników, szefa i klientów .
    Nadszedł dzień wyjazdu . Spakowaliśmy siebie i Darcy oraz pojechaliśmy na podanu przez Nialla adres, pod którym mieszkała siostra Corneli . Dax była wysoką, szczupłą brunetką z niebieskimi oczami . Wyglądała na mądrą i rozważną dziewczyne . Z trudem pożegnaliśmy się z Darcy . Pojechaliśmy pod dom naszych przyjaciół i trąbiliśmy . Po dwóch minutach wybiegli z domu z walizkami . Schowali walizki do bagażnika i wsiedli do auta . Czekała nas długa i pełna przygód podróż ..
____________________________________________________________________
Następny rozdział - minimum 10 komentarzy <3
przepraszam, że dział taki krótki <3
MÓJ DRUGI BLOG : * KLIK *

Proszę komentujcie ten rozdział i ten powyżej <3
Dziękuje Wam za wszystkie komeentarze . KOCHAM ♥

Nowy blog ♥

Założyłam nowego bloga . Opowiadanie skupia się na Zaynie . ♥
http://steal-my-heart-o.blogspot.com/
Proszę, komentujcie . <3

P.S. Nowy rozdział Drams Come true pojawi się jutro :3
( 01.05.2012 )

Rozdział 8 ♥

   Lekarka stała w drzwiach gabinetu z zakłopotaną miną . Nie wiedziała, jak zabrać się do konwersacji . Panowała cisza . Lekarka stała i patrzała się w podłoge . Ja siedziałam na krześle . Postanowiłam przerwać niezręczną ciszę .
- Prosze mówić . - powiedziałam po czym przybrałam poważny wyraz twarzy .

- Pani Ewelino, ma Pani raka . - powiedziała lekarka i odetchneła z ulgą .
- COO? - wykrzyczałam .
- Musi Pani zostać w szpitalu i podjąć się chemioterapii . Inaczej Pani szanse na przeżycie są znikome .
Odebrało mi mowe . Na początku moje życie się układało, poznałam Harrego i reszte One Direction . Teraz czuję się, jakby jakiś chory psychicznie człowiek grał w Simsy i znęcał się nad moją postacią. Gdybym nie miała dla kogo żyć .. Mam Darcy, Harrego, Natalie i chłopców . Nie chciałam ich zostawiać . Czemu akurat ja .? Nie mógłby być to ktoś inny .? Ktoś, kto nie ma dla kogo żyć, ktoś kto stracił sens swojego życia, poprostu.. NIE JA .! Wyszłam z gabinetu i udałam się po skierowanie do szpitala . Gdy odebrałam skierowani udałam się do domu . Weszłam do środka . Ściągnełam buty i weszłam do salonu . Tam na kocu bawił się Harry z Darcy . Serce mnie ukłuło . Jak mam powiedzieć Harremu, że mnie niedługo może zabraknąć . Harry mnie zauważył . Wstał i podszedł do mnie . Przytulił mnie i spytał jak było u lekarza .

- Harry, musimy poważnie porozmawiać . - powiedziałam .
- Zamieniam się w słuch . - powiedział Harry, po czym spoważniał .
- Bo ja .. Harry .. Ja mam raka . - powiedziałam po czym się rozpłakałam.

Harry także się rozpłakał i mnie przytulił . Pokazałam mu skierowanie do szpitala . Poszłam pakować swoje najpotrzebniejsze rzeczy . Gdy się spakowałam, zadzwoniłam do Natalii . Dziewczyna nie mogła uwierzyć, w to co mówie . Dopiero gdy Harry z nią porozmawiał dotarło do niej, że nie żartuje .
    Harry zapakował moje rzeczy do samochodu, przymocował Darcy do fotelika samochodowego i pojechaliśmy do szpitala . Gdy dojechaliśmy lekarka wskazała nam sale, w której będe leżeć . Sala była bardzo mała jak na moje wymagania . Rozpakowałam się i poszłam na badania . Poprosiłam Harrego, by kupił mi sok, więc ten pojechał wraz z Darcy .

* OCZAMI HARREGO *

Nie wierzyłem w to, co się dzieje . Wyszłem ze szpitala . Tłumy papparazich stały . Zadawali mi pytania . Wszyscy myśleli, że Ewelina jest w ciąży . Zadawali mi pytania, jak nazwiemy dziecko . Byłem wkurzony . Świat mi się zawalił, a Ci ludzie czekają, aż będą mieli gorącego newsa dotyczącego mojego życia . Żałosne . Poszedłem do sklepu i kupiłem sok, pampersy, papierosy i zapalniczke . Na codzień nie pale, ale musiałem jakoś odreagować stres . Przy sklepie była ławka, na której usiadłem z Darcy . Wyciągnąłem z paczki papierosa i zapaliłem go . Włożyłem do ust . Papparazi robili mi z ukrycia zdjęcia . Nie obchodziło mnie to, że nazajutrz w każdej gazecie będzie hasło ,, Harry Styles - nałogowy palacz " . Gdy skończyłem palić wróciłem do szpitala . Weszłem do sali Eweliny . Była już po badaniach . Leżała na łóżku i bawiła się telefonem . Wziąłem krzesło, które leżało pod oknem i przysunąłem je, by znajdowało się obok łóżka Eweliny .
- Jutro zaczynam chemioterapie . - powiedziała smutnym głosem .
Nie wiedziałem co mam powiedzieć . Pocieszałem ją, zapewniałem, że wszystko będzie dobrze, ża jak dobrze pójdzie za rok będziemy szczęśliwi . Ona, ja i Darcy . Tak naprawdę, nie wiedziałem czy będzie dobrze . Rak może zabrać człowieka bez zapowiedzi . Tak poprostu ..

    Rozmawiałem z Eweliną jeszcze przez godzine . Po godzinie przyszła Natalia, Niall, Lou i Cornelia . Rozmawialiśmy jeszcze do czasu, gdy przyszła pielęgniarka i kazała iść nam do domu . Pożegnałem się z Eweliną i z Darcy wróciliśmy do domu . Położyłem Darcy spać . Próbowałem zasnąć, ale mi to nie wychodziło . Włączyłem laptopa i weszłem na twittera . Wszystkie twetty do mnie były o treści : GRATULUJE DRUGIEJ CIAŻY, CHŁOPCZYK CZY DZIEWCZYNKA? :*
Nie chciałem odpisywać na każdego twitta z osobna, dlatego napisałem, że Ewelina nie jest w ciąży, tylko ma raka . Od razu w trendach było hało ' #WeLovePolishGirlEwelina ' . Ewelina na swoim twitterze opublikowała twitta : Kocham Was . Dziękuje, że wspieracie mnie w potrzebie . ♥ .

Chciałem w tym momencie przytulić Eweline . Poprostu.. Żeby była teraz zdrowa w naszym domu . Nie w żadnym szpitalu . Senność wygrała ze mną i zasnąłem . O godzinie 9 obudził mnie budzik w telefonie . Darcy jeszcze słodko spała, dlatego postanowiłem zrobić sobie śniadanie i przygotować Darcy mleko . Gdy zjadłem śniadanie obudziłem Darcy i nakarmiłem ją mlekiem . Gdy wypiła przewinąłem ją, wykompałem i ubrałem . Pojechaliśmy do Eweliny do szpitala . Była już po chemioterapii . Z dnia na dzień Ewelinie brakowało sił, bladła, włosy jej wypadały . Widziałem, jak cierpiała . Serce mi się krajało na ten widok . Nie wiedziałem, czy ona to przeżyje ..

---------------------------------------------------------
Min. 10 komentarzy - następny .! :)